opinie tancerka kawalerski warszawa


Show w wykonaniu tancerki erotycznej Eli było totalne. Muzyka doskonale dobrana do tematu imprezy i podkreślona w punkt rytmiczną choreografią. Ela w ruchu to czysta bachiczność. Jej pokaz tańca stworzył właściwy klimat dionizyjskiej rozpusty i uczynił inaugurację działalności magazynu filozoficzno − literackiego Nowa Orgia Myśli legendarną. Choć motywem przewodnim imprezy było pojęcie rozkoszy, Ela wyczuła oczekiwania wymagającej i pełnej rezerwy intelektualnej publiczności przenosząc je w rejony sztuki i niekoturnowego erotyzmu. Jako współorganizator wydarzenia zapewniam, iż ta niebywała postać, tak elastyczna w swoim doskonałym ciele jak i zróżnicowanym repertuarze, na pewno zagości u nas jeszcze nie jeden raz. Jacek Dobrowolski
Ponieważ wiele wysiłku w pracę nad samym sobą wkładam na co dzień, od innych mam prawo wymagać równie dużej perfekcji. Taniec erotyczny to dla mnie uosobienie seksu, esencja kobiecości. Autentyczny, profesjonalny striptiz to coś, co potrafi przenieść mnie całego w zupełnie inny wymiar. Od tancerek oczekuję niepowtarzalnej urody – kto twierdzi inaczej jest nieszczery, ale też emocji, zaangażowania i pełnej maestrii. Od lat sam uprawiam regularnie sport i wiem, jak ciężko jest opanować wszystkie technik pole dance. Ale też dlatego potrafię odróżnić coś wyjątkowego od rutyny. Ela ma wszystkie umiejętności potrzebne do tego, żeby wieczór spędzony na jej występie był niezapomniany. Przede wszystkim jednak jest nietuzinkową kobietą. Bo w życiu, w szczególności u kobiet, cenię sobie jedno - Osobowość, pisaną z wielkiej litery. Swoim show trafiłaś w samo sedno moich oczekiwań, które, co tu dużo ukrywać, są wysokie, wprowadzając przy okazji wyjątkową atmosferę, której jeszcze nie znałem. Jestem perfekcjonistą i fanem oryginalności, więc chętnie zapiszę się do Twojego fan klubu? Przyjmiesz mnie? Alan
Z pełnym przekonaniem rekomenduję usługi tancerki Eli. To osoba profesjonalna, uporządkowana i niezawodna, gotowa dać z siebie wszystko, aby zadowolić nawet najbardziej specyficzne wymagania klienta. W tym wszystkim uśmiech, komunikatywność (także w języku angielskim!), wysoki poziom reprezentacji i ogromny talent oraz pracowitość to największe jej zalety. Wady? Nie odnotowałem. Ta kobieta zajdzie daleko w swojej branży. Polecam wszystkim, którzy dość mają marnej obsługi i kiepskich manier. Mateusz
Mężczyzna w moim wieku bywa czasami zblazowany. Dziś, zwłaszcza jeśli żyjesz w większym mieście, masz otwarty umysł i nie krępują Cię przesądy, rozrywek wszelkiej maści jest pod dostatkiem. Do tego stopnia, że zaczynasz zastanawiać się, czy naprawdę jest w nich cokolwiek szczególnego. To znak czasów, w których żyjemy. Ale dość zrzędzenia! Jesteś niepoprawnym singlem? Człowiekiem, który chce zrobić przerwę od poważnych spraw, podarować sobie trochę zabawy i swobody? Facetem żyjącym w otwartym związku? A może mężczyzną zaangażowanym i lojalnym, który znając swoje granice i zobowiązania, chce pozwolić sobie na chwile oderwania się od codzienności? Wszystkich łączy jedno. Przy wielu okazjach - kiedy siedzimy przy drinku i patrzymy kątem oka na piękną nieznajomą kobietę, kiedy wychodzimy w weekend poruszać się na parkiecie i w wielu innych momentach chcemy, żeby poraziła nas iskra, jakiś energetyczny impuls. Elu, byłaś genialna! Twój taniec był moim naturalnym narkotykiem, który wciąż mnie kręci, wciąż pulsuje mi w żyłach! Był lekarstwem! Cud-dietą zapracowanego 40-latka! Przy pokazie na krześle byłem już w zupełnie innym świecie a flamenco show… nie będę o tym mówił. Czegoś podobnego w życiu nie oglądałem. Najlepsza tancerka! Czapki z głów! Juliusz
Panią Elę zaprosiliśmy na wieczór kawalerski mojego kumpla. Początkowo myśleliśmy, że to żenada zapraszać tancerkę erotyczną, ale nie żałujemy ani minuty. Pani Ela emanuje zmysłowością pozbawioną wulgarności, ma wdzięk i urodę prima sort. Przy tym jest totalnie ogarnięta i wie, o co chodzi w dobrej zabawie! Damian
Gdy dowiedziałem się, że kumple ogarnęli striptizerkę na moje 40 urodziny, w pierwszej chwili chciałem uciec. Magda by mi tego darowała! Ale to co się wydarzyło przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Moja zazwyczaj wstydliwa żona, urzeczona występem Eli sama dołączyła do show! W takim duecie jeszcze jej nie widziałem! To był dla mnie najpiękniejszy prezent tego wieczoru. Elu, sprawiłaś że w naszej sypialni znów pojawił się ogień. Jednym słowem, masz talent dziewczyno! Jacek
Odkąd byłem nastolatkiem, marzyłem zawsze o tym, żeby zobaczyć prawdziwy taniec ze striptizem. W kinie, w telewizji i w internecie widziałem mnóstwo pokazów tańca erotycznego i pole dance. Byłem pod wrażeniem umiejętności dziewczyn. Nie jestem specjalnie nieśmiały, myślę, że jestem dokładnie taki, jak większość chłopców w moim wieku, ale na pierwsze spotkanie z tańcem erotycznym musiałem chwilę poczekać. Wreszcie przemogłem się. Okazja, jak zwykle w takich sytuacjach, była dość typowa. Młody facet wreszcie zaczynający zarabiać własne pieniądze? Student, który zaliczył piekielnie trudną sesję i zaczyna fazę wakacyjnej balangi? Ktoś, kto wcześnie się żeni i świętując ostatnie chwile „na wolności” chce zorganizować wyjątkowy wieczór kawalerski (albo ktoś, którego bliski kumpel jest w takiej sytuacji)? Nie będę teraz za dużo mówił o sobie, po prostu mój przypadek był jednym z wyżej opisanych. Jest nas bardzo wielu, każdy chce w takiej sytuacji przeżyć chwile wyjątkowej zabawy, o której będzie pamiętał dłuższy czas. No właśnie „zabawy” – bo, powiem szczerze, liczyłem głównie na parę godzin relaksu i wyjątkową imprezę. Taniec Eli dostarczył mi tych wrażeń i to z dużym naddatkiem. Ale oprócz tego Ela pokazała znacznie więcej. Kiedy podziwiałem ją na scenie, zrozumiałem kilka podstawowych dla mnie spraw. Odkryłem, czym jest kobiecość; zrozumiałem czym może być piękno kobiety, piękno jej ciała, bogactwo jej fantazji i siła temperamentu – słowem klasa osoby autentycznej w każdym calu. Dzięki Elżbiecie zrozumiałem, że warto w życiu być dorosłym mężczyzną z prawdziwego zdarzenia! Mam wreszcie wrażenie, że takim odtąd się stałem. Patryk
Ela to tancerka, która wie, co facetowi w duszy gra. To się nazywa “kobieca intuicja” i wierzcie mi - ona ją ma! Zlot motocyklowy z pewnością nie jest łatwym tematem dla tancerki, jeszcze tak zwiewnej jak Ela. Choć wydawała się z początku delikatną, nie do końca siedzącą w klimacie kobietką, zrobiła show w rockandrollowym duchu, którego nikt nie zapomni. Gorąco polecam! Karol